Jest to powiązanie dwóch słów na wzór słowa „cyberpunk” – steam (para) – co oznacza powrót ku przeszłości, wynalazkom i koncepcjom zaczerpniętym z XIX wieku, i „punk”, który nawiązuje do mrocznej i niebezpiecznej przyszłości, postmodernistycznej wizji naszego świata w XXI wieku.
Steampunk odsłania przed nami zasady działania urządzeń, niczego nie ukrywa, na własne oczy można dostrzec poruszające się przekładnie, zębatki i tłoki. Technologie, które pojawiają się w tym nurcie bazują na mechanice, a nie elektronice. Jest to kult magii i technologii.
W sztuce i designie przejawia się w przeróbce współczesnych elementów ubioru i wyposażenia domowego w styl epoki wiktoriańskiej z wykorzystaniem wyłącznie miedzi, skóry i drzewa, a także starych mechanizmów, np. zębatki zegarowej.
W modzie też króluje styl wiktoriański, lecz konieczne są dodatki takie jak zegarek kieszonkowy, parasolka, biżuteria lub gogle.
Więcej o modzie tego nurtu możecie przeczytać u SudieStempunk.
Zobaczmy czy ten trend jest obecny w polskim rękodziele.
Otóż prym wiodą Zegarynki.pl: kolczyki, naszyjniki, broszki, ale także i klamry do włosów, czy eleganckie spinki do mankietów.
Piękne kolie ( i nie tylko) w tym klimacie tworzy także Kfiatek-zdolne-rączki.
Biżuterii na Dawandzie znajdziecie więcej, gorzej sprawa stoi z ubraniami, dodatkami ze skóry, a także gadżetami stylizowanymi pod ten styl. Udało się wyłuskać:
Pamiętnik „Nalewki pradziadka” od bookbinding-studio, znajdziecie tam też ciekawe wisiorki!
Notes od Drychy.
A zatem…. czyżby mamy nisze? (poprawcie mnie jeżeli się mylę). Ze swojej strony powiem, że uważam się za osobę ubierającą się nudnie-klasycznie, ale z wielką chęcią zaopatrzę się w akcesoria w powyższym stylu.


0 komentarze:
Prześlij komentarz