Maggie Iacono zaczęła swoją przygodę z filcowaniem od najmniejszych najprostszych form, teraz nikt nie jest w stanie dorównać jej kunsztowi w tworzeniu tak żywych, realnych postaci.Patrząc na jej lalki, trudno sobie wyobrazić, że są one zrobione z wełny. Dzisiaj jej kolekcje gości nie jedne światowej sławy muzeum, wystarczy wymienić Luwr czy National Institute of American Dolls Artists, a prywatni kolekcjonerzy gotowi są wydawać fortunę za jej prace.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)


0 komentarze:
Prześlij komentarz