O blogu, pisaninie i innych nie-rękodzielniczych sprawach
Kochane Craftladies, blog zmienił wszystko - począwszy od szaty graficznej skończywszy na silniku. Z ponad 400 postów blogowych udało mi się odtworzyć ponad 100, co nie jest złym wynikiem patrząc na przykład na nasz Forum. Tam dalej próbujemy cokolwiek odzyskać, ale niestety, już teraz wiem, że będzie to nie więcej niż 5% treści.
W taki oto sposób zaskoczyła nas końcówka 2013 roku! :(
Przeszłam już różne fazy: załamania, całkowitego załamania, niechęci do czegokolwiek co ma związek w pisaniną w internecie, bo to ulotne! wściekłości, płaczu, nadziei, braku możliwości ...
Szczerze się przyznam, że przez parę dni poważnie myślałam, o tym, żeby pożegnać się ze wszystkim czym jest Craftladies, zwłaszcza, że po 8 latach (forum powstał w 2006!) zmieniłam kardynalnie moje życie, pracę i zainteresowania także.
Pod koniec procesu załamki przyszła nareszcie ... radość z klepania na klawiaturze w przestrzeń webową. A jakże inaczej? To także dzięki Wam! Naprawdę poczułam wielkie wsparcie i uświadomiłam sobie, że faktycznie JEST!!!! wielkie grono Craftladies, bardzo pomocne i namacalne! I nie mogłam Was zawieść :). Więc po swoistym katharsis wracam znowu do blogowania forumowania i facebookowania z lepszym, bardziej entuzjastycznym nastawieniem. Czasami jest dobrze coś zacząć od nowa i nie popełniać tych samych błędów (błędy językowe będą dalej - wszak piszę w obcym dla mnie języku :P).
Mam nadzieję że w 2022 (aaa!) społeczność Craftladies będzie jedną z najbardziej prężnie rozwijających się społeczności rękodzielniczej. Już ja o to zadbam :* :* :*
Po tym długaśnym wstępie przechodzę do tematu głównego.
Otóż jednym z błędów, które teraz naprawiam, była anonimowość tego bloga. Oprócz wpisu "Kim jest elenuke?" nie było w nim nic o mnie. Okazuje się, że byłam zbyt staroświecką bloggerką i nie zauważyłam, że świat się zmienił. O anonimowości w internecie już dawno nie ma ma mowy i jak grzyby po deszczu pojawiają się blogi lifestylowe :). Nie martwcie się, ten blog takim się nie stanie, po prostu raz w tygodniu pojawią się w nim moje notatki osobiste na luźne tematy wraz z mini linkownią podzieloną na różne sfery.
Kulturalnie:
Bardzo motywująco działa na mnie lista 101 w 1001 dni, którą prowadzę na forum. Gdyby nie ona nie miałabym takiego parcia na notoryczne czytanie, oglądanie i słuchanie. Jak się okazuje - najważniejszy jest cel, a czy jest osiągalny to już drugorzędna sprawa :).
W tym tygodniu obejrzałam 2 filmy z listy "must see".
Pierwszy francuska komedia w klimacie lat 60-tych -"Wspaniała", jak ktoś lubi przyjemne lekkie, ciut zbyt romantyczne filmy - serdecznie polecam. Uśmiałam się, a od czasu do czasu robiłam głośne "uuoooo" :). W sam raz na Walentynkowy wieczór.
Drugi, to "Wilk z Wall Street" nie będę się o nim rozpisywała, jest teraz na topie. Osobiście .... przysnęłam na nim :), w moim przypadku to dużo wyjaśnia.
Zaczęłam oglądać też kolejny serial kostiumowy (ten gatunek to moja obsesja!!!) - "Paradise" - "Wszystko dla Pań". Póki co ciekawy, ale ... coś czuję, że chcą się przebić na fali serialu o londyńskim centrum handlowym z początku XX w. - "Mr. Selfridge", o którym kiedyś napiszę więcej.
Co się tyczy muzyki, oprócz tego, że kupiłam nową gitarę (biedne sąsiadki!!!), to zasłuchiwałam się w ukraiński zespół "Okean Elzy" i ich w miarę nową płytę "Ziemia" (od roku muzykę słucham wyłącznie poprzez Spotify - 20 zł miesięcznie i problem z tym co aktualne i nie pirackie z głowy!).
Potruję Was jednym z hitów tego albumu - "Obijmy mene" -"Przytul mnie" :).
Kolejne muzyczne odkrycie to pani Inara George, bardziej znana z duetu "The bird and the bee". Polecam wszystko. Uprzedzam, że jest to spokojna muzyka na każdą chwilę. Takie "pitu pitu" jak mówi mój ukochany.
Z książek - "Ukraiński barszcz" zbiór reportaży Piotra Pogorzelskiego, czekałam czekałam, ale wciągnęło mnie tak, że połknęłam w jeden wieczór. Polecam!!! Zwłaszcza, jak ktoś chce się zorientować czemu na Ukrainie teraz się dzieje tak a nie inaczej. O Wołyniu też jest cały rozdział, który szczególnie polecam tym wszystkim, których banderowcami zastraszył "Fakt" i "Rzeczypospolita".
Zdjęciowiska:
Niby zjawiska, niby zdjęcia :) hahaha. Fotografem nie jestem co widać :)
1. Czytadła na ten weekend, jednostronne + Prokop z Hołownią. Jako, że w naszym forumowym "Klubie pożeraczy literek" wygrała "Złodziejka książek" (niby glosowanie jeszcze trwa, ale ...) przerobię ją w rosyjskiej wersji. Zobaczymy o czym tak szumi świat :).
2. Walczę z nadmiarem kawy inną dużą czarną - Inką :). Czy tylko ja widzę, że zamiast piany jest mini rybka? :) Co to znaczy? :):)
A tak wygląda prawie 16 godzin z dziennego zimowego życia moich staruszek. Później wędrują do sypialni. Poznajcie Peppi (czarno-biala) i rolmopsa Lucky :).
Linkownia tygodnia:
Rękodzielniczą linkownię prezentuję na blogu na bieżąco, natomiast jako stary "buszmen" internetu trafiam na różne ciekawostki, którymi chciałabym się z Wami dzielić.
- Daily routines - rozkład dnia najbardziej znanych pisarzy i innych wybitnych ludzi. Motywujące!
- Hello zdrowie - wszystkie Craftladies, które podjęły ze mną wyzwania w ramach 101 w 1001 powinny mieć ten program na telefonach tabletach komputerach, nie ważne. Ważne, że działa!!!
- Wirtualny minutnik do gotowania jaj - wreszcie ukochany ugotuje jajka na śniadanie tak jak lubię :) ( ja sama mam metodę jednej i tej samej piosenki - śpiewam a na koniec jajka są ugotowane zawsze tak jak lubię!).
- Uśmiałam się i zgadzam się ze wszystkim - Niepodważalne zalety posiadania kota. Od siebie dodam, że gdy Peppi traktuję jako poduszkę - na tej stronie twarzy którą ją do siebie przytulam znikają krostki i inne wypryski :) Naprawdę!!!
- Uwielbiam podróżować, niestety mam teraz taką pracę, że to raczej ja mam być dla turystów, a nie turystką. Podróżuję więc wirtualnie z Walk and More :), ostatnie podczytuję też blog The Adamant Wanderer. Eh...
I to by było na tyle. Czekam na Wasze inspiracje, komentarze i opinie!!! Dajcie znać, czy coś z mojej bazgraniny Was zainteresowało. Buziaki!




Warto tu zaglądać!!!
OdpowiedzUsuńNo, no. W sumie może i faktycznie tego brakowało na blogu, ale takie cuda miałyśmy na forum :P Nie czułam wiec niedosytu. I dobrze, że przypomniałaś mi o 101, które musze uzupełnić na forum.
OdpowiedzUsuńTofka, na forum i tak dalej będę się rozliczać ze wszystkiego (zostało mi mało czasu!!). Tutaj to raczej w ramach recenzji, a także linkownię głupotek chciałam gdzieś zamieścić :)
OdpowiedzUsuń